Na czym głównie polegają zmiany? Trzeba to powiedzieć jasno, że dotychczas w procedurze karnej obowiązywał model procesu inkwizycyjnego, stworzony i rozwinięty w państwie komunistycznym na bazie stalinowskich wręcz wzorców, w którym pomimo formalnej obecności gwarancji praw - oskarżonego i pokrzywdzonego – ich rzeczywista ochrona doznawała szeregu ograniczeń. W praktyce pomimo istnienia np. zasady prawa do obrony, wypracowano skuteczne metody takiego zbierania materiału dowodowego, które niejednokrotnie tę zasadę skutecznie naruszały, czego skutki często bywały nieodwracalne. Także pokrzywdzony często, pomimo formalnych gwarancji odczuwał swoją pozycję w postępowaniu karnym jako marginalną, pozbawioną realnego wpływu na ostateczny wynik sprawy. Często trudno było nakłonić organy ściągania czy to do racjonalizacji kierunku prowadzonego postępowania czy do większej aktywności.  Kiedy sprawa trafiała w końcu do sądu, często po kilku latach od wszczęcia, postępowanie koncentrowało się na powtórzeniu tych dowodów, które na etapie śledztwa zgromadzili prokurator czy policja.

Zmiana wymusza większą aktywność stron, a więc zarówno oskarżonego jak i oskarżyciela  i pokrzywdzonego. Przede wszystkim to na nich spoczywa ciężar prowadzenia postępowania dowodowego w postępowaniu sądowym a nie na sądzie, jak to było do tej pory. A to oznacza, że i odpowiedzialność za wynik postępowania zostaje przeniesiony w dużej mierze na strony. Teraz sami będziemy, a właściwie już jesteśmy odpowiedzialni za kształt materiału dowodowego, na podstawie którego sąd będzie wydawał wyrok. W skrócie – jeśli czegoś zaniedbamy lub nie zrobimy albo zrobimy nieudolnie – ewentualny negatywny skutek obciąża stronę. Ta zmiana wymusza konieczność profesjonalizacji działań na każdym etapie postępowania.  Dlatego też korzystanie w tego typu postępowaniach, bez względu na procesową rolę, z pomocy profesjonalnych pełnomocników i obrońców staje się koniecznością.

Nowela wprowadza bardzo ciekawe rozwiązanie, dotychczas nieznane naszemu systemowi prawnemu, zakazujące wykorzystywania w postępowaniu karnym nielegalnych dowodów.  Tak zwane „owoce zatrutego drzewa” nie będą mogły być, zgodnie z obowiązującym już art. 168a kodeksu postępowania karnego wykorzystywane do celów postępowania karnego. To rozwiązanie znane dobrze anglosaskiej kulturze prawnej stawało już jako istotny problem orzeczniczy w głośnych procesach karnych przed wprowadzeniem nowelizacji. Dość przypomnieć słynny, zakończony uniewinnieniem „proces byłej posłanki Sawickiej”, gdzie Sąd uznał, że przeprowadzona prowokacja wobec posłanki nie była dokonana zgodnie z prawem i dlatego dowód ten nie został uznany za dopuszczalny, bez względu na okoliczności, których dowodził. Warto dodać, że w „sprawie Sawickiej” sąd orzekał na podstawie starych przepisów procedury karnej, gdzie kwestia legalności dowodów nie była uregulowana. To będzie miało fundamentalne znaczenie w nadchodzących postępowaniach, bowiem strony, zmuszone do poszukiwania dowodów popierających oskarżenie lub obronę, muszą szczególnie uważać na legalność dokonywanych działań i ich efekt. Jeśli Sąd uzna zebrany w ten sposób dowód za nielegalny, nie weźmie go pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia. Dotychczas każdy dowód, o ile miał znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd brał pod uwagę, oceniając go przy użyciu zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 kpk). Warto więc dokładnie rozpoznać sprawę i wybrać najlepszą taktykę postępowania.

Z powyższym łączy się także niezwykle ważna zmiana dotycząca celów postępowania przygotowawczego, czyli śledztwa lub dochodzenia. Otóż w stanie prawnym obowiązującym do 30 czerwca 2015, celem postępowania przygotowawczego w zakresie dowodowym  było zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla sądu. Dziś celem postępowania przygotowawczego jest zebranie, zabezpieczenie i utrwalenie dowodów w zakresie niezbędnym dla stwierdzenia zasadności wniesienia aktu oskarżenia albo innego zakończenia postępowania (np. umorzenia). Zmiana ta jest niezwykle istotna z punktu widzenia taktyki procesowej i działań stron w postępowaniu przygotowawczym. Do 1 lipca było bowiem tak, że wszystko, co zostało zebrane przez prokuraturę w postępowaniu przygotowawczym były wysyłane automatycznie razem z aktem oskarżenia lub wnioskiem  do sądu, który w ramach postępowania weryfikował cały zebrany materiał. Dziś taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Prokurator najpierw sam zbiera materiał dowodowy, a następnie, o ile uzasadnia on wniesienie aktu oskarżenia, składa określone wnioski dowodowe, które będą przeprowadzone przed sądem. Znajomość akt postępowania w nowym modelu procesu karnego nabiera jeszcze donioślejszego znaczenia dla skuteczności działań obrońcy czy pełnomocnika.

Zmianie uległy także przepisy regulujące pozycję pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. W szczególności wzmocniono jego pozycję, poprzez dodanie możliwości ubiegania się o końcowe zaznajomienie się z aktami postępowania przygotowawczego czy cofnięcie zgody na mediację.

Zmiany te nie przemawiają za tym, by uznać obie strony za równe. Doszło do znacznego wzmocnienia pozycji pokrzywdzonego w postępowaniu przygotowawczym, należy jednakże pamiętać, że głównym celem procesu karnego jest rozstrzyganie o odpowiedzialności karnej oskarżonego. Jednak uchwalenie ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka, wprowadzają szeroki zakres możliwości aktywnego udziału ofiary przestępstwa w procesie i realnego jej wpływu na przebieg postępowania.

Zmian w procedurze karnej jest na tyle dużo, że nawet ich skrótowe przybliżenie w tak ograniczonej publikacji nie jest możliwe. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od kierunków interpretacji wielu nowych przepisów, które budziły wątpliwości już jako projekt nowelizacji, rzeczywistość procesu karnego uległa dużej zmianie. Jej skutków jeszcze nie dostrzegamy, ale z pewnością będą odczuwalne dla wszystkich zainteresowanych już niedługo. Warto być przygotowanym.

 

Autor: Marcin Melzacki