Przejawem walki rządu z nielegalnym zatrudnianiem jest podpisanie przez Prezydenta Andrzeja Dudę 22 czerwca 2016 r. kolejnej nowelizacji Kodeksu pracy, która ma na celu zlikwidowanie m.in. „syndromu pierwszej dniówki” – czyli sytuacji, w której, przy kontroli, pracodawca tłumaczy, że pracownik nie ma umowy, bo jest pierwszy dzień w pracy i zaraz umowę podpisze.

Zgodnie z nowelizacją, od 1 września 2016 r. pracodawca będzie miał obowiązek pisemnego potwierdzenia pracownikowi podstawowych ustaleń umowy o pracę przed dopuszczeniem go do pracy.

Przyjęcie takiego rozwiązania oznacza, że każdy pracownik przystępujący do pracy będzie musiał posiadać pisemną umowę o pracę albo pisemne potwierdzenie podstawowych ustaleń umowy o pracę. Nowelizacja wskazuje, że pracodawca lub osoba działająca w jego imieniu, która nie potwierdzi na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę przed dopuszczeniem do pracy, narazi się na karę grzywny w kwocie od 1000 zł do 30 tys. zł.

Obecnie, zgodnie z art. 29 § 2 Kodeksu pracy, pracodawca ma obowiązek potwierdzić umowę o pracę do końca dnia, w którym pracownik rozpoczął wykonywanie pracy. Często dochodziło więc do sytuacji, że podczas kontroli inspekcji pracy osoby, które nie miały umowy, były wskazywane jako pracujące pierwszy dzień. Teraz ma się to zmienić.

Nowelizacja określa również, że pracodawca będzie zobowiązany do zapoznania pracownika z treścią regulaminu pracy przed dopuszczeniem go do pracy (a nie tak jak dotychczas –  przed rozpoczęciem przez niego pracy) a jeśli zatrudnia pracownika młodocianego – do zapoznania go z wykazem lekkich prac przed dopuszczeniem go do pracy.

Zmiany mają na celu poprawę komfortu i bezpieczeństwa pracy pracowników.

Anna Stykowska-Sikora