"83 tysiące złotych za pobyt w areszcie z powodu działalności na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego – czyli sprawa o wycenie krzywdy."

Wyrokiem z dnia 17 października 2013 r., Sąd Okręgowy w Gdańsku zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Klienta łączną kwotę 83 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę poniesioną z powodu dwukrotnego osadzenia w Areszcie Śledczym w Gdańsku w latach 80 XX wieku za czyny stanowiące działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W swym orzeczeniu Sąd doszedł do przekonania, że poniesienie przez Wnioskodawcę krzywdy w postaci uszczerbku na zdrowiu, długotrwałej rozłąki z rodziną, czasowego uniemożliwienia rozwoju zawodowego, a także destruktywnego wpływu izolacji na kondycję psychiczną Wnioskodawcy, było w przedmiotowej sprawie niewątpliwe. Jednocześnie Sąd ocenił, że zasadna będzie rekompensata w wysokości 83 tysięcy złotych. W ocenie prowadzących sprawę - Macieja Ślusarka, Sylwii Duszyńskiej i Emilii Musiatowicz, postępowanie ze względu na swój charakter i szczególny historyczny wydźwięk, zasługuje na chwilę refleksji.

Stan faktyczny i przesłanki formalne dla żądania zadośćuczynienia

Wnioskodawca, dziennikarz i pisarz, na skutek swojej działalności został dwukrotnie uznany przez polskie organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości za podejrzanego o czyny związane z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W roku 1983 został on uznany za podejrzanego, a następnie oskarżony przed Sądem Marynarki Wojennej w Gdyni o to, że po wprowadzeniu na terytorium PRL stanu wojennego, będąc członkiem NSZZ "Solidarność" (którego działalność została zawieszona a następnie uchylona z mocy prawa), nie odstąpił od udziału w tej działalności, a dodatkowo, brał udział w związku mającym na celu przestępstwo przez to, że wchodził w skład zakonspirowanej struktury NSZZ "Solidarność", zajmował się m.in. organizacją nielegalnych zebrań i gromadził w celu rozpowszechniania biuletyny i ulotki, w tym biuletyn pt. "Solidarność” (zawierające w swej treści fałszywe wiadomości mogące wywołać niepokój publiczny, oraz treści lżące i poniżające naczelne organy administracji państwowej). W wyniku prowadzonego postępowania, Klient w okresie od grudnia 1982 r. do sierpnia 1983 r. przebywał w Areszcie Śledczym w Gdańsku przy ul. Kurkowej. 

Po raz drugi, w roku 1986 r. Prokuratura Marynarki Wojennej w Gdyni oskarżyła Wnioskodawcę o popełnienie czynu z art. 132 ówcześnie obowiązującego kodeksu karnego, tj. o to że pod koniec roku 1984, będąc obywatelem polskim, wszedł w porozumienie z Dyrektorem Wydawnictwa „Spotkania”, mającego siedzibę w Paryżu, w celu wydawania nielegalnego opracowania pt. „Konspira – rzecz o podziemnej Solidarności” i przez to szkodzenia interesom PRL.  Na skutek prowadzonego postępowania, w okresie od 25 kwietnia 1986 r. do 12 września 1986 r. był on pozbawiony wolności i przebywał w Areszcie Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych, a następnie w Areszcie Śledczym Gdańsku przy ul. Kurkowej. 

Przesłanki możliwości ubiegania się o zadośćuczynienie określa ustawa z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, do których należy w szczególności uprzednie unieważnienie przez właściwy Sąd w odrębnym postępowaniu orzeczenia wydanego przez polskie organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Z kolei przesłanką unieważnienia orzeczenia jest stwierdzenie, że czyn zarzucony lub przypisany był związany z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, zaś sam oskarżony miał świadomość, że swoim postępowaniem wzmacniał działania prowadzące do odzyskania niepodległości.

Sąd Okręgowy w Gdańsku w dwóch orzeczeniach zapadłych w styczniu 2013 roku bez żadnych wątpliwości stwierdził, że opisana wyżej działalność Klienta miała niepodważalne znaczenie dla odzyskania przez Polskę niepodległości.

Przygotowania do procesu o zadośćuczynienie

Sprawa wymagała szczególnego przygotowania w zakresie postępowania dowodowego. Warunkiem koniecznym uzyskania zadośćuczynienia jest bowiem wykazanie krzywdy oraz jej rozmiarów. W tym celu niezbędne było przede wszystkim zapoznanie się z aktami Aresztu Śledczego w Gdańsku oraz aktami IPN dotyczącymi obu postępowań karnych wszczętych przeciwko Wnioskodawcy, co pozwalało na obiektywne ujawnienie okoliczności i warunków pobytu w areszcie śledczym. Dla przykładu, na podstawie kart badań lekarskich oraz zaświadczeń lekarskich możliwe było wykazanie znacznego pogorszenia wzroku Wnioskodawcy, a także udowodnienie, że przebywanie w warunkach aresztu groziło Wnioskodawcy nawet całkowitą utratą wzroku. Analiza pozwoleń na widzenia, w tym relacja pozwoleń do decyzji odmownych na widzenie z najbliższą rodziną pozwalało ocenę wpływu warunków izolacji na relacje z bliskimi. Dla pełnego wykazania konsekwencji jakie miało dla Wnioskodawcy niesłusznie osadzenie w areszcie, niezbędne było jego przesłuchanie. Tylko w ten sposób Sąd mógł poznać osobistą relację Wnioskodawcy z okresu osadzenia, a przede wszystkim dowiedzieć się jakie skutki (fizyczne i psychiczne) Wnioskodawca odczuwa do dziś.

Próba oceny wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku

Sąd w omawianym orzeczeniu stwierdził, że krzywdy jakich Wnioskodawca doznał przez łącznie rok pozbawienia wolności winna rekompensować kwota 83 tysięcy złotych. Żaden przepis prawa nie kreuje wytycznych dla Sądu przy ustalaniu wysokości należnego zadośćuczynienia, wobec czego Sąd musiał dokonać swej oceny w oparciu o całokształt okoliczności, z którymi zapoznał się w toku postępowania. Przy miarkowaniu wysokości zadośćuczynienia, Sąd musiał  przede wszystkim pamiętać, iż zadośćuczynienie ma charakter jednorazowy (a zarazem całościowy) i musi jak najszerzej rekompensować wszystkie cierpienia doznane przez Wnioskodawcę. Ze względu na rzeczywisty brak zdefiniowanych przesłanek ustalenia wysokości należnego zadośćuczynienia, ocena prawidłowości orzeczenia w zasadzie nie jest możliwa, co potwierdził nawet sam Wnioskodawca mówiąc tuż przed ogłoszeniem wyroku, że nie chciałby być na miejscu składu sędziowskiego przy wydawaniu wyroku.

Próba profesjonalnej oceny wyroku traci całkowicie na swoim znaczeniu, gdyż sprowadzić się musi do prostego zestawienia zasądzonej przez Sąd kwoty zadośćuczynienia z wartościami, jakich Klient został pozbawiony przez niesłuszne osadzenie w areszcie. Ostatecznie trzeba dojść wniosku, że żadna kwota nie byłaby w stanie faktycznie zrekompensować poniesionych strat. Jedynie wiedza, że uzyskaną sumę pieniężną Wnioskodawca zamierza przeznaczyć na zabezpieczenie przyszłości swojej 4-letniej córki pozwala wierzyć, że walka była w słusznym celu.

Emilia Musiatowicz
Radca Prawny