W myśl art. 61 § 1 Kc, "Oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią".

Według A.Kidyby (Komentarz do art. 369 Ksh, LEX): „Odwołanie członka zarządu jest jednostronnym aktem spółki. Jest ono skuteczne z chwilą dojścia oświadczenia złożonego przez organ (osobę) uprawniony do działania (nie mogą to być pozostali członkowie zarządu) do odwoływanego członka zarządu.” Podobnie stanowisko prezentuje J.Naworski (R.Potrzeszcz/T.Siemiątkowski, komentarz do art. 370 Ksh, LEX): „Odwołanie, co jasne, wymaga zakomunikowania członkowi zarządu, a jeżeli tak, to konieczne jest stosowanie art. 61 § 1 zd. 1 k.c., zgodnie z którym jest ono złożone z chwilą, gdy doszło do niego w taki sposób, że mógł się z nim zapoznać.” Powyższe podejście podziela również A.Opalski (KSH – komentarz do art. 370 Ksh, LEX): „Odwołanie wywołuje skutek prawny z chwilą dojścia do członka zarządu oświadczenia woli spółki w taki sposób, że mógł się on z nim zapoznać (art. 61 § 1 zd. 1 KC), nie zaś dopiero z końcem dnia, w którym miało to miejsce (por. odmienne rozwiązanie art. 369 § 4)”.

Między teorią a praktyką

Poza teoretycznym wymiarem, zagadnienie to ma również istotne znaczenie praktyczne, jeśli wziąć pod uwagę takie chociażby kwestie jak: (i) ustalenie okresu za jaki odwołanemu członkowi organu należne jest wynagrodzenie (o ile zostało ono przyznane), (ii) ustalenie okresu w jakim odwołanemu przysługują inne prawa (np. prawo do zaskarżania uchwał zgromadzeń wspólników lub walnych zgromadzeń) lub w którym ciążą na nim obowiązki (np. zakazu konkurencji), bądź też (iii) ustalenie okresu za jaki ponosi on odpowiedzialność z tytułu pełnionej funkcji.

Kiedy spojrzeć na problemowe zagadnienie szerzej, a więc nie tylko przez pryzmat literalnego brzmienia art. 61 § 1 zd. 1 Kc, ale również od strony systemowej oraz praktyki obrotu i sądów rejestrowych, pojawiają się wątpliwości, co do prawidłowości prezentowanej na wstępie tezy.

Gdy spogląda się na przedmiotowe zagadnienie od strony systemowej, na plan pierwszy wysuwa się organizacyjny charakter stosunku łączącego członka organu ze spółką i wynikający z tego postulat wyraźnego rozróżnienia tego stosunku od innych stosunków prawnych jakie mogą ewentualnie łączyć członka organu ze spółką (np. umowa o pracę, zlecenie, kontrakt menadżerski). Na tę cechę stosunku łączącego członka organu ze spółką zwraca uwagę J.Frąckowiak (w W.Pyzioł, Komentarz do art. 370 Ksh), według którego: „Należy wyraźnie odróżnić stosunek organizacyjny (korporacyjny) łączący członka zarządu ze spółką od stosunku prawnego, na podstawie którego świadczy on swoje usługi spółce. Zarówno powołanie do zarządu, jak i odwołanie powoduje w zasadzie powstanie lub ustanie stosunku organizacyjnego. O tym, czy spółkę i członka zarządu łączy jakiś inny stosunek prawny (zlecenia, pracy, stosunek podobny do zlecenia), decyduje inne zdarzenie prawne.” Podobnie według K.Kułaka (Stosunek członkostwa w zarządzie spółki kapitałowej, LEX 2015): „Odwołanie członka zarządu należy odróżnić od wypowiedzenia uregulowanego w art. 3651 Kc, będącego jednym ze sposobów zakończenia stosunku zobowiązaniowego. Wprawdzie tak jak odwołanie jest to jednostronna czynność prawna następująca w wykonaniu uprawnienia kształtującego, jednak sfery zastosowania obu instytucji są różne. Wypowiedzenie zostało ukształtowane przez prawodawcę jako instytucja prawa zobowiązań (właściwa dla stosunków typu zobowiązaniowego), na co wprost wskazuje brzmienie przywołanego przepisu, odwołanie członka zarządu stanowi natomiast swoisty akt organizacyjny. Jego skutki realizują się nie tylko pomiędzy stronami stosunku członkostwa w zarządzie (niebędącego zresztą stosunkiem typu zobowiązaniowego, lecz typu kompetencyjnego), ale również – jeśli nie przede wszystkim – w wewnętrznej sferze spółki. Odwołanie członka zarządu oddziałuje bowiem na strukturę jednostki organizacyjnej, jaką jest spółka. Znosząc stosunek członkostwa w zarządzie, będący jednym z jej koniecznych elementów, odwołanie strukturę tę – chociaż od strony negatywnej – kształtuje”.

Patrząc na to systemowo, należy również zwrócić uwagę, iż Ksh przyznaje uprawnionemu organowi – odpowiednio radzie nadzorczej, zgromadzeniu wspólników lub walnemu zgromadzeniu – kompetencję do odwołania członka organu w każdym czasie i to ze skutkiem w postaci wygaśnięcia mandatu (art. 203 § 1 zd. 1, art. 202 § 4, art. 216 § 2, art. 218 § 3, art. 368 § 4, art. 369 § 5, art. 370 § 1 zd. 1, art. 385 § 1, art. 386 § 2 Ksh).

Przyznanie tak rygorystycznego uprawnienia nie jest przypadkowe. Celem jest ochrona interesu spółki. Chodzi bowiem o uprawnienie do podejmowania działań o natychmiastowej skuteczności w zakresie składu organów spółki, a w szczególności do odwołania ze skutkiem natychmiastowym (ze skutkiem w postaci wygaśnięcia mandatu), np. w sytuacji utraty zaufania spowodowanego naruszeniem przez odwoływanego członka organu zakazu konkurencji. Chodzi o zapewnienie możliwości podjęcia działań uchylających natychmiastowo niebezpieczeństwo grożące spółce ze strony osób sprawujących funkcje w zarządzie lub radzie nadzorczej.

Odwołanego nie chronią w takim przypadku przepisy o wypowiedzeniu zlecenia przez przyjmującego zlecenie. Przepisy te, i to jedynie odpowiednio, Ksh pozwala stosować wyłącznie do rezygnacji składanej przez członka organu (art. 202 § 5, art. 218 § 3, art. 369 § 6, art. 386 § 2 Ksh). Odwołany członek organu zachowuje jedynie prawa przyznane na mocy szczególnych przepisów (choć wyłącznie na zasadzie wyjątku od zasady zerwania więzi korporacyjnej w wyniku odwołania), takie jak: (i) roszczenia ze stosunku pracy lub innego stosunku prawnego dotyczącego pełnienia funkcji członka organu, o ile taki stosunek prawny był pomiędzy odwołanym a spółką nawiązany (art. 203 § 1, art. 370 § 1, art. 386 § 2 Ksh), lub (ii) prawo do przedkładania uwag do sprawozdania zarządu i sprawozdania finansowego, obejmujący okres pełnienia funkcji przez odwołanego oraz do udziału w zgromadzeniu zatwierdzającym te sprawozdania (art. 231 § 3, art. 395 § 3 Ksh).

Co na to Sąd (Najwyższy)

Na typowo organizacyjny charakter więzi łączącej członka organu ze spółką wskazuje również orzecznictwo Sądu Najwyższego. Tezę taką wywieść można z orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego utraty przez członka zarządu legitymacji do zaskarżania uchwał zgromadzeń wspólników lub walnych zgromadzeń już z chwilą odwołania (zob.: wyrok SN z 11.01.2002r. IV CKN 1503/00, uchwała SN z 17.02.2004r. III CZP 116/03, uchwała SN (7) z 1.03.2007 r. III CZP 94/06; zob. również: wyrok TK z 2.06.2009r. SK 31/08). Podobnie Sąd Najwyższy w swym orzecznictwie wskazuje na utratę legitymacji rady nadzorczej do występowania w imieniu spółki w umowach i sporach z członkiem zarządu po jego odwołaniu, wobec wygaśnięcia mandatu członka zarządu z chwilą odwołania i zerwania skutkiem tego więzi organizacyjnych (korporacyjnych) łączących odwołanego ze spółką (zob.: wyrok SN z 24.01.2002 r., I PKN 838/00).

Z kolei, spoglądając na problemowe zagadnienie z punktu widzenia praktyki sądowej, warto zwrócić uwagę, iż sądy rejestrowe, ujawniając w rejestrze przedsiębiorców zmiany w zarządach lub radach nadzorczych spółek kapitałowych, nie weryfikują (nie badają), czy odwołani członkowie organów spółek zostali skutecznie powiadomieni o odwołaniu. Takich wymagań nie nakłada też ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o krajowym rejestrze sądowym. Z kolei odwracając na chwilę punkt widzenia, to jest przyjmując założenie, że odwołanie jest skuteczne dopiero z chwilą doręczenia takiej informacji odwołanym członkom organów, należałoby konsekwentnie uznać, że w przejściowym okresie, tj. do momentu takiego powiadomienia, skład zarządu lub rady nadzorczej mógłby przekraczać przewidzianą przez Ksh (bądź też statut lub umowę spółki) liczbę członków danego organu. Należałoby to wówczas traktować jako negatywną przesłankę do ujawnienia przez sąd rejestrowy zmian w rejestrze przedsiębiorców, przynajmniej do czasu zawiadomienia zainteresowanych o podjętych uchwałach. Jednak w praktyce kwestia ta nie podlega weryfikacji sądu rejestrowego.

Podobnie, gdyby przyjąć założenie, że odwołanie jest skuteczne dopiero z chwilą doręczenia takiej informacji odwołanym członkom organów. Wówczas 7 dniowy termin na złożenie wniosku o wpis do rejestru zmian w składzie organu (art. 22 ust. o KRS) należałoby liczyć od dnia doręczenia powiadomienia o odwołaniu. Tymczasem w praktyce obrotu przyjmuje się, że termin ten liczony jest od dnia podjęcia uchwały o odwołaniu.

Odwołanie z decyzją o ściganiu

W praktyce obrotu nietrudno również wyobrazić sobie sytuację, że odwołany członek organu spółki, kierując się chociażby chęcią zachowania prawa do wynagrodzenia, bądź też wolą „zablokowania” ujawnienia zmian w rejestrze sądowym (jeżeli uznać wymóg weryfikacji tej okoliczności przez sąd rejestrowy), unika odebrania powiadomienia o odwołaniu. Przyjęcie argumentacji prezentowanej przez zwolenników stosowania w przedmiotowym przypadku  przepisu art. 61 § 1 Kc, stawiałoby spółkę w sytuacji konieczności „ścigania” odwołanego członka organu celem doręczenia mu odwołania, rzutując negatywnie na pewność i bezpieczeństwo stosunków prawnych spółki, tak wewnętrznych, jak i zewnętrznych.

Konsekwencje (nie)powiadamiania

Powyższe pozwala wyprowadzić generalny wniosek, iż stosunek prawny łączący członka organu spółki prawa handlowego ze spółką ma charakter organizacyjny (korporacyjny), a nie zobowiązaniowy, przez co odwołanie powinno samo przez się powodować wygaśnięcie mandatu i zerwanie więzi organizacyjnej łączącej spółkę z członkiem organu, nie podlegając tym samym ogólnym regułom prawa cywilnego w zakresie składania oświadczeń woli oraz wypowiadania stosunków zobowiązaniowych. Uchwałę o odwołaniu członka organu spółki można zatem w takim przypadku uznać za akt organizacyjny (korporacyjny), którego adresatem jest sama spółka, zaś informację o uchwale podjętej w sprawie odwołania, przekazanej następnie odwołanemu członkowi organu, nie za oświadczenie woli, a wyłącznie za oświadczenie wiedzy, co do zaistniałego mocą samej uchwały stanu prawnego.

Powyższe poddaje w wątpliwość prezentowany na wstępie pogląd o konieczności powiadamiania zainteresowanego o odwołaniu dla skuteczności tego aktu. Pozwala jednocześnie bronić poglądu, że do uznania odwołania członka organu spółki kapitałowej za skuteczne, wystarczające jest samo podjęcie uchwały o odwołaniu przez uprawniony do tego organ, a co za tym idzie, że w okresie pomiędzy podjęciem uchwały a powiadomieniem samego zainteresowanego o tym, że został odwołany, odwołanemu nie przysługują już prawa członka organu (w tym prawo do wynagrodzenia, prawo do zaskarżania uchwał zgromadzeń wspólników lub walnych zgromadzeń), jak również na odwołanym nie ciążą już obowiązki ani odpowiedzialność związana z pełnioną dotychczas funkcją.

Przyjęcie powyższego poglądu nie zwalnia spółki z obowiązku powiadomienia zainteresowanego o odwołaniu. „Spóźnione” powiadomienie może bowiem mieć swoje konsekwencje, np. w postaci roszczeń odszkodowawczych członka organu w sytuacji, gdy odwołany poniósł w dobrej wierze koszty związane ze sprawowaną funkcją (przykładowo koszty dojazdu). 

BN