Ten pomysł może oburzać miłośników kultury wysokiej, dla których obcowanie z klasycznym malarstwem niekoniecznie idzie w parze z konsumpcją piwa. Niezależnie od tych kontrowersji i kwestii estetycznych, dla nas ten reklamowy mariaż kultury z piwem jest oczywiście interesujący pod względem prawno-autorskim. Skoro w kampanii wykorzystano „perełki” klasycznego europejskiego malarstwa, opatrując je w żartobliwe teksty, to powstaje pytanie, czy takie działanie podlega jakimkolwiek ograniczeniom z punktu widzenia prawa autorskiego. Na przykład, czy wymaga ono uprzedniej zgody, a jeśli tak to czyjej?

To pytanie jest tylko z pozoru błahe. Kwestia wykorzystywania dzieł sztuki w działalności reklamowej pojawiała się już wcześniej i wywoływała kontrowersje. Właściciele niektórych obrazów (głównie muzea, galerie) stoją bowiem na stanowisku, że jakiekolwiek korzystanie z dzieł sztuki w działalności komercyjnej (w tym wszelkie przeróbki i inne opracowania), wymaga ich zgody oraz zapłaty wynagrodzenia. W zeszłym roku, taki przypadek dotknął chyba najcenniejsze dzieło sztuki będące w polskich rękach czyli pochodzącą z XV w. „Damę z gronostajem” Leonarda da Vinci. Jak wiadomo, obraz ten znajduje się obecnie w zbiorach Fundacji Książąt Czartoryskich.  Czytaj więcej na blogu.