Geneza nowelizacji prawa upadłościowego jest prosta – dotychczas obowiązujące przepisy nie działały w praktyce. Mimo, iż przewidywały one możliwość złożenia wniosku i ogłoszenia upadłości także przez osobę fizyczną, regulacje były na tyle rygorystyczne, że w ciągu 4 lat ich obowiązywania uwzględnionych zostało mniej niż 3 % wniosków o ogłoszenie upadłości złożonych przez konsumentów w ramach tej procedury. Ustalając obecne brzmienie przepisów, ustawodawca próbował zmierzyć się z zarzutami podnoszonymi przeciwko pierwotnej wersji regulacji dotyczących upadłości konsumenckiej.

Dlaczego zmiany te są istotne z punktu widzenia wierzycieli? Wraz z wejściem w życie nowelizacji wzrasta ryzyko, że więcej konsumentów-dłużników może zdecydować się na krok w kierunku upadłości. W dużym zakresie usunięte zostały bariery wszczęcia i prowadzenia postępowania. Przede wszystkim, rozszerzony został katalog przesłanek wszczęcia postępowania upadłościowego konsumenta oraz zmniejszony został formalizm samego postępowania. Ponadto ustawodawca uwzględnił sytuację finansową potencjalnie zainteresowanych upadłością i obniżył (z 200 zł do 30 zł) opłatę od wniosku o ogłoszenie upadłości, usuwając tym samym częstą przeszkodę wszczęcia postępowania oraz wprowadził możliwość tymczasowego pokrycia kosztów postępowania przez Skarb Państwa. Zmiany dotyczą również sytuacji upadłego w postępowaniu oraz konsekwencji dla niego i jego rodziny. Do trzech lat skrócony został okres, przez jaki mogą być spłacane – w ramach postępowania upadłościowego – wierzytelności upadłego konsumenta. W pozostałym zakresie wierzytelności będą umarzane. W przypadku, gdy w toku postępowania upadłościowego wierzyciele będą zaspokajani ze środków uzyskanych z likwidacji nieruchomości upadłego (mieszkania bądź domu), upadłemu konsumentowi będzie przysługiwać prawo do otrzymania środków potrzebnych na opłacenie czynszu (w tej samej lub sąsiedniej miejscowości) nawet przez kolejne dwa lata. Należy pamiętać, że środki wypłacane dłużnikowi pomniejszą pulę środków przeznaczonych na zaspokojenie wierzycieli.

Oddalając się nieco od konkretnych zmian dotyczących upadłości konsumenckiej wprowadzonych nowelizacją, istotna z punktu widzenia wierzycieli jest ogólna różnica pomiędzy upadłością podmiotów gospodarczych a konsumentów, wyraźnie widoczna już na poziomie ustawowym. Zgodnie z ustawą, postępowanie dotyczące podmiotów gospodarczych należy bowiem prowadzić tak, aby roszczenia wierzycieli mogły zostać zaspokojone w jak najwyższym stopniu, a jeśli racjonalne względy na to pozwolą - dotychczasowe przedsiębiorstwo dłużnika zostało zachowane. Innymi słowy – podstawowym założeniem jest maksymalne zaspokojenie wierzycieli. W przypadku konsumentów natomiast cel postępowania jest zgoła inny. W tym przypadku bowiem postępowanie należy prowadzić tak, aby umożliwić umorzenie zobowiązań upadłego niewykonanych w postępowaniu upadłościowym, a jeśli jest to możliwe – zaspokoić roszczenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu. O ile zatem w upadłości podmiotów gospodarczych nadrzędnym celem jest maksymalne zaspokojenie wierzycieli (co i tak często jest trudne), o tyle w przypadku osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej działania nakierowane są w pierwszej kolejności na „uzdrowienie” sytuacji upadłego, choćby skutkowało to umorzeniem znacznej części zobowiązań upadłego. Konsekwencji takiego podejścia tłumaczyć nie trzeba.

Trudno przewidzieć, czy i kiedy wzrośnie zainteresowanie możliwością ogłoszenia upadłości przez konsumentów, jednak przy dokonywaniu oceny ryzyka i podejmowaniu decyzji biznesowych wierzyciele powinni mieć na względzie zmienione zasady regulujące upadłość osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej, ich prokonsumencki charakter oraz fakt, że głównym celem takiego postępowania nie jest bynajmniej maksymalne zaspokojenie roszczeń wierzycieli.